posiadłości, czuć przypływ adrenaliny w żyłach. wypadek, który grozi, jak i ból, ale tylko wzmocnił moją determinację. Sierra mnie nie doceniła, myląc mój wiek ze sobą, a milczenie z wrażliwością. Ale wkrótce może zostać wykorzystane, że nie jestem kobietą, z którą można igrać.
Moim celem był skromny dom w mieście – miejsce odległe od przepychu posiadłości. To właśnie tam przechowywałem swoje najcenniejsze aktywa: dokumenty, zapisy i klucze do imperium, którego Sierra tak łakomie pożądała. Przez lata skrupulatnie dokumentowałem każdą transakcję, każdą inwestycję i każdy niuans prawny mecz z posiadłością. Jednakże wycofałem się z postępowania leczniczego rodzinnego, nigdy nie oddano go nad nim kontroli.
W domu szeregowym rozsiadłem się w gabinecie, półkami wyposażonymi w segregatorów i teczek. Wyciągnąłem gruby segregator z etykietą „Zarząd majątkowy” i zapoznałem się z warunkami, które zostały dokładnie sprawdzone z moim prawnikiem lata temu. Majątek sieci do mnie i gdzieś jest Kevinowi dodatkowe przywileje, właściciel nigdy się nie zmienił. Zawsze wierzyłem w przygotowywanie się na nieoczekiwane – ostateczny dzień tej dalekowzroczności.
Następnym niezbędnym telefonem do moich prawniczki, Sary. bystra, doświadczona i zaciekle broni moich interesów. Poinformowałem ją o sytuacji, nie szczędząc żadnych drastycznych dodatków. Jej oburzenie było do mojego, ale szybko zareagowało na działanie, nakreślając plan odzyskany mojego domu i godności.
„Najpierw” – oznajmiła Sarah – „wydamy formalne zawiadomienie o eksmisji. Nie ma prawa tam mieszkać bez twojej zgody”.
Skinąłem głową, wyobrażając sobie siebie Sierry, gdy otrzymałem powiadomienie. „A potem?” – pytam.
„Policja, jeśli to konieczne. Ale przypuszczam, że kiedy zda sobie sprawę z konsekwencji prawnych, odejdą bez zasadniczego zamieszkiwania”.
Przez kilka dni dokładnie przetestowałem nasz plan. Sarah wręczyła nakaz eksmisji, a także dyskretnie powiadomienie lokalne o potrzebie pomocy. Skontaktowałem się z firmą ochroniarską, aby zainstalować nowe systemy na osiedlu, upewniając się, że po odzyskaniu kontroli nad osiedlem, taka inwazja nigdy więcej się nie powtórzy.
